Ludzie- zombi szukające prezentów lub też konserwy turystycznej w promocyjnej cenie.
Ja- coraz bardziej obrastająca tłuszczem na zimę, przykryta książkami na sesję.
Nigdy ostatnia i nigdy pierwsza...
Nastrój:
tagi:
wyrwane z kontekstu
...
Mam czasami wrażenie że jestem przezroczysta, zresztą nie tylko ja, z moich obserwacji wynika że takich jak ja jest bardzo dużo. Jesteśmy, jednak trudno nas zauważyć bo świetnie kamuflujemy się w tłumie, czasami nie chcemy by nas zauważono, innym razem bardzo byśmy tego chcieli jednak nie możemy nic zrobić. Ta przezroczystość trochę utrudnia nam życie zamienia je trochę w sen, bo mimo że jesteśmy nikt się z nami nie liczy.
...
W sumie mogłabym uprościć sobie świat i punkt widzenia, ale czy było by to sprawiedliwe?
Mogłabym patrzeć na ludzi zimnym okiem które nie widzi tłumaczeń i środków łagodzących, nie widzi trudnego dzieciństwa, biedy czy choroby. Tak po prostu ich oceniać. Nie potrafiłabym. Sama nie chcąc być oceniana, chwytając się każdego dobrego wytłumaczenia brnę w inne uproszczenie.
...
Ostatnimi laty tak strasznie krzyczałam ze nie lubię już świąt, że są głupie i komercyjne że się tylko od nich tyje i rozleniwia, nie mają już magii, teraz jest jakoś inaczej mam cichą nadzieję( możne to przez tez mróz )że będą inne.
Nigdy ostatnia i nigdy pierwsza...
Nastrój:
tagi:
Bu!
czwartek, 17.grudnia.2009, 20:22
No cóż, jako że dawno dawno temu prowadziłam bloga trochę zapomniałam jak to się robi(Ej wcale nie jestem taka stara!) Postanowiłam nie zatracać w sobie upododbania do pisania tekstów róznej treści, zwykle bez sensu aczkolwiek zawsze tekstów, żeby nie skłamać nie przemyślanych. Nie ogarnieta jest moja filozofia i to co chcę przekazać społeczeństwu więc nie prubójcie mnie zrozumieć, sama siebie nie rozumiem.
Tak więc kończąc tą początkową notkę, bo w końcu zacząć trzeba a to jest najtródniejsze,zaczynam.
Nigdy ostatnia i nigdy pierwsza...
Nastrój:
tagi: